|
|||||
|
|
![]() |
||||
Spis publikacji
| |||||
![]() | |||||
Dla studentówWszystkie materiały zawarte na tej stronie można wykorzystywać podając dokładne źródło pochodzenia. Najciekawsze prace będą publikowane. Do ciekawych, do odważnych wobec trudnych tematów, do chcących przeznaczyć swoją energię życiową na badanie podstawowych przyczyn raczej niż na uśmierzanie powierzchniowych skutków, do rozumiejących, że każda podróż zaczyna się zawsze tylko tutaj i wyłącznie teraz, do tych, którzy tak czują:Wykorzystywać moje umiejętności jedynie do takich prac, które sumiennie uznam za służące pokojowemu współistnieniu wszystkich ludzi, sprawie ludzkiej godności i możliwości samorealizacji. Wiem - spełnienie tych celów wymaga udostępnienia wszystkim niezbędnych do życia udogodnień dobrego pożywienia, powietrza, wody, odzieży i dachu nad głową, dostępu do piękna przyrody i dóbr kultury, troskliwego, dobrego wykształcenia, opieki zdrowotnej i możliwości pozwalających każdemu człowiekowi odnalezć swobodnie własne cele w życiu, rozwijać siły i umiejętności twórcze rąk, umysłu i ducha. Wiem - istnieją obecnie po temu w Polsce i na Ziemi wszelkie fizyczne możliwości. Chcę - przyczyniać się do rozwijania współpracy, do unikania konfliktów, nadmiernych napięć, hałasu, zatruwania ziemi, powietrza czy wody, do ochrony piękna przyrody, jej naturalnych zasobów mineralnych, rolinnych i zwierzęcych. Chcę czynić sobie Ziemię kochaną. Obecny nawyk zajmowania się raczej powierzchniowymi dolegliwościami niż podstawowymi przyczynami naszych trudności osobistych, społecznych gospodarczych i politycznych można by nazwać podejściem alarmowym. Podejście alarmowe zdaje się mieć związek z tym, że szukanie głębszych przyczyn uważamy za doraźnie nieopłacalne, a zresztą czujemy się wobec nich bezsilni. Mobilizujemy się dopiero, gdy z tlącego zarzewia wybuchnie pożar, gdy statek już tonie. Nie myślimy o bezsilności, opłacalności. Bez zastanowienia chwytamy, co pod ręką i rzucamy się gasić, chwytamy się brzytwy. Możemy się cieszyć jeśli przeżyjemy choć poparzeni, bez palców. Nasz aktualny system finansowy - podobno niezatapialny - ma w sobie groźne zarzewie; góry lodowe majaczą jak chmury na horyzoncie. W istocie ten system działa jak rak, bezlitośnie rosnący, pochłaniając, niegodziwym zadłużeniem, nasze wspólnotowe dziedzictwo - gospodarczy dorobek, obecne i przyszłe plony. A cóż my na to? Nie dbając o przyczyny, kłócimy się jaki udział ma komu przypać z nam 10 worków, które rabuś sprytnie podrzucił nam jak kość niezgody, samemu znikając z pola naszej uwagi z 90-oma. Potem powraca, przebrany w profesorskie togi, by nam wypominać nadmierną konsumpcję, opiekuńczość i populizm. Umożliwia to powszechna nieświadomość mechanizmów tworzenia kredytu finansowego oraz jego akceptacja jako jedynej możliwoci uzyskiwania środków transakcyjnych. Wskutek tego zgadzamy się bez protestu na powszechne zadłużanie wszystkich państw i ich obywateli, przy czym najbardziej zadłużone są państwa najbogatsze, ale najbardziej poszkodowane są miliardy ludzi niezamożnych w rejonach najuboższych. Długi narastają w coraz szybszym tempie, bez ograniczeń, właśnie tak jak tkanka nowotworowa, przepompowując pieniądze z naszych kieszeni do kieszeni około 10% najbogatszych inwestorów finansowych, przy pomocy pomp procentowo-podatkowych. Potrzeba nowego impulsu poznawczego ze strony młodych, zdolnych, energicznych fachowców, nie całkiem jeszcze urobionych na ortodoksyjną liberalno-monetarystyczną modłę. Potrzeba rozwinięcia alternatywnej ekonomii, przystosowanej do nowoczesnej gospodarki, uwalniającej ją od paradoksu nędzy wśród obfitości. Budujmy arkę przed potopem... W tym duchu przedstawiono poniższy wybór tematów, mogących służyć do tego celu. | |||||
![]() | |||||