Barter wielostronny. Strona informacyjna o barterze

Barter System

Barter - zamieniasz to, co masz na to, czego potrzebujesz a pienišdze zatrzymujesz!



 

 
   

Spis publikacji

  1. Bernard Lietaer "Ponad chciwością i niedostatkiem"
  2. Lista dyskusyjna Yahoo "Pieniądz jawny"
  3. Thomas H. Greco "Pieniądz i dług. Rozwiązanie globalnego kryzysu"
  4. Thomas H. Greco "Uwagi o bankowości jako profesji zawodowej i jej reformie"
  5. Thomas H. Greco "Uwagi o podstawach emisji pieniądza [...]"
  6. Jacek Andrzej Rossakiewicz "W stronę demokracji finansowej"
  7. Jacek Andrzej Rossakiewicz "Pieniądz oprocentowany ujemnie"
  8. Dieter Suhr "System pieniądza neutralnego"
  9. F.E. Ricardo "Opowieść o pyrach żyrowych"
  10. Silvio Gesell "Historia Robinsona Crusoe"
  11. Krzysztof Lewandowski "Pieniądz etyczny"
  12. Deirdre Kent [...] - 11 rozdział książki "Health Money Healthy Planet"
  13. Larry Hannigan & Stephanie Relfe "Chcę mieć Ziemię plus 5%"
  14. Justyna Wydra "Szwajcaria ma dwie oficjalne waluty"
  15. Wanda Loskot "Manhattan za paciorki wartości $50. [...]"
  16. Margrit Kennedy "Pieniądz wolny od inflacji i odsetek"
  17. Janusz Reichel "Rzecz o pieniądzu dla lokalnych społeczności, [...]"
  18. Erhard Glötzl "Bezrobocie"
  19. Kamil Kruk "Homo Consumens"
  20. Szczęsny Zygmunt Górski "Kryzys kapitalizmu"
  21. Dr Krzysztof Lachowski "Świat XXI wieku"
  22. Dr Krzysztof Lachowski "Sprzężenie zwrotne globalnych procesów"
  23. Dr Krzysztof Lachowski "Konwencjonalna ekonomia globalna z mechanizmem pieniądza odsetkowego i alternatywa w postaci spółdzielczości oraz systemu pieniądza barterowego"
  24. Dr Janusz Reichel "Pieniądz zastępczy na ziemiach polskich"
  25. Praca zbiorowa. Czy grozi nam światowe załamanie gospodarcze?
  26. Krzysztof Borawski - Pułapki analizy wskaźnikowej
  27. Richard C. Cook "Reforma monetarna - czyli jak narodowy system pieniężny powinien działać"Artykuł w tłumaczeniu Krzysztofa Lewandowskiego.
  28. Jan Szczepankiewicz "Inteligenta pracującego" umysł oszalały.

Strona informacyjna o nowoczesnym barterze - sponsorowana przez BCI Poland


Publikacje

Kamil Kruk
HOMO CONSUMENS

HOMO CONSUMENS
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" W. Lippmann


Spis rzeczy

1. Wstęp
2. Konsumpcjonizm v.s Konsumeryzm
3. Tożsamość konsumenta
4. Zakończenie


1. Wstęp

Historia ludzkości składa się z wielu etapów, przemian, które pozwalają wyróżnić wiele typów społeczeństw. Większość dotychczasowych społeczeństw socjologowie, historycy oraz inni badacze zajmujący się tą tematyką, klasyfikują w pięciu podstawowych kategoriach, w oparciu o wykorzystywane przez nich technologie i strategie przetrwania.

Przez karty historii przeszły społeczeństwa myśliwsko zbierackie, społeczeństwa kopieniackie, pasterskie, myśliwskie, przemysłowe i postindustrialne. Chociaż wszystkie z nich miały swoją wyraźną specyfikę i odrębność, to możemy je wszystkie uznać za społeczeństwa w większym, bądź mniejszym stopniu produkcyjne. Wszystkie z nich zorganizowane były wokół produkcji dóbr, zapewniających przetrwanie. Pewne zmiany nastąpiły w okresie społeczeństwa przemysłowego, w którym mieliśmy do czynienia z produkcją masową, oraz w społeczeństwie industrialnym, w którym głównym produktem stała się informacja1.

Jeżeli uznamy wszystkie typy społeczeństw za "rodzinę" społeczeństw produkcyjnych, to możemy stwierdzić, iż dzisiejsze społeczeństwo zdecydowanie od tej roli zaczyna coraz silniej odbiegać. W odróżnieniu od poprzednich typów, w społeczeństwie konsumenckim to konsumpcja stała się epicentrum, punktem skupiającym i tworzącym społeczeństwo. Po tylu wiekach produkcja została zastąpiona przez konsumpcję. Znaczenie konsumpcji stale rośnie, w miarę rozwoju możliwości wytwórczych, zmniejszania kosztów produkcji, coraz szerszej dostępności do dóbr, kiedyś uznawanych za rzadkie. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, iż "Bunt Mas" jest pod tym względem jak najbardziej żywy i prawdziwy2.

Obywatele społeczeństw wysokorozwiniętych, mają coraz większe dochody, jednocześnie koszt podstawowych produktów, potrzebnych do przeżycia stale maleje, w konsekwencji czego, coraz szersze masy społeczne mogą wydawać, coraz większą część dochodów na konsumpcję dóbr dodatkowych, uznawanych kiedyś za rzadkie. George Ritzer idąc za Ortega y Gassetem stwierdza w Magicznym świecie konsumpcji iż w "Najszerszym sensie hiperkonsumpcja to wysoce demokratyczna forma konsumpcji angażująca zdecydowaną większość społeczeństwa. Ilość pieniędzy, jaką poszczególne jednostki mogą przeznaczyć na konsumpcję, jest bardzo różna, ale dziś konsumentem jest w pewnym stopniu właściwie każdy"3.

Możemy więc uznać, iż niezależnie od tego czy godzimy się na taki świat czy nie, mamy do czynienia ze zjawiskiem, dotychczas niespotykanym na taką skalę, w historii ludzkości.

2. Konsumpcjonizm v.s Konsumeryzm

To właśnie po raz pierwszy wokół konsumpcji skupione jest dzisiejsze społeczeństwo. Dawniejszy wyznacznik potęgi państwowej - siła militarna - został zastąpiony przez nowy wskaźnik - wskaźnik PKB. Wszystko kręci się wokół tego, by ten owiany równie licznymi mitami wskaźnik, co fałszywie interpretowany cały czas rósł. Tymczasem PKB to nic innego jak miara produktu krajowego brutto, co oznacza iż jest indeksem wartości rynkowej brutto, na którą składają się transakcje pieniężne, zawierane podczas kupna, sprzedaży usług, lub towarów4. Tak więc wzrost PKB oznacza jedynie zwyczajny wzrost przepływu pieniędzy. Nie jest ważne kto z kim i w jakim celu dokonał transakcji, liczy się tylko to, że do niej doszło. Czy można mówić więc, że jest to odpowiedni wskaźnik, mówiący nam o mierze dobrobytu całego społeczeństwa? Co z tymi którzy pracują dla samych siebie, bądź ze zwykłymi sąsiedzkimi, czy też przyjacielskimi kontaktami, kiedy ludzie sobie pomagają bez wplatania w tą pomoc transakcji finansowej. "Matka, która opiekuje się swymi własnymi dziećmi i troszczy się o nie powodowana naturalną macierzyńską miłością, wykonuje pracę która się nie liczy. Jeśli jednak kobieta zawrze kontrakt, zgodnie z którym opiekować się będzie cudzymi dziećmi jako matka zastępcza, a czynić to będzie za odpowiednie pieniądze jest to traktowane jako wkład gospodarczy"5. Wzrost przestępczości stymuluje wydatki na ochronę i policję, wojny przyczyniają się również do wzrostu PKB ze względu na zapotrzebowanie na broń, amunicję. Do wzrostu PKB przyczyniają się również inwestycje, które są konieczne po wojnie, jak i po katastrofach ekologicznych. Wraz z czasem, kiedy PKB stało się wskaźnikiem zamożności państwa i obywateli, możemy mówić o dokonaniu się podziału wśród konsumentów, na starych konsumentów oraz nowych konsumentów, a wraz z nimi o pojawieniu się konsumeryzmu.

Dawni konsumenci dążyli do zaspokojenia swoich potrzeb, a kiedy tego dokonali dalsza konsumpcja danego dobra była zbędna. Przez pewien czas konsument nie czuł potrzeby pojawiania się w sklepie, po dany towar. Ale jak jasno można wywnioskować, taki konsument nie przyczynia się do wzrostu PKB. Dzisiejszy konsumeryzm wykracza dalej, skupiając się na ciągłym zapotrzebowaniu na dobra. Ludzie mają do czynienia codziennie z przerostem własnych pragnień, ze względu na dostępny na rynku, szeroki wachlarz oferowanych usług. Całość na dodatek, jest skutecznie podsycana przez świat reklamy i mediów i to już od najmłodszych lat finansując w szkołach sprzęt audiowizualny, przeprowadzając kampanie, w zamian za prawo do emitowania w szkołach reklam firmowych, które jak dowodzą badania nie przyczyniają się do rozszerzania wiedzy wśród dzieci, na tematy naukowe czy obywatelskie, ale w znaczący sposób przyczyniają się do zakorzeniania w umysłach dzieci nazwy oraz logo firmy z reklamy6.

Dawny konsument był pierwowzorem nowoczesnego konsumenta, ale wraz z pojawieniem się tego drugiego stał się zbędny, czy też niebezpieczny. Są to konsumenci "z usterką", wybrakowane modele, które nie reagują w odpowiedni sposób na wachlarz konsumenckich wyborów, będący wyznacznikiem wolności dzisiejszych czasów. "W ponowoczesnym świecie swobodnie konkurujących stylów i wzorów życia pozostał wszak jeden surowy egzamin, który wszyscy ubiegający się o przyjęcie doń zdać muszą; trzeba dowieść, że jest się podatnym na pokusy nieskończonych możliwości i propozycji nieustannej odnowy, oferowane przez rynek konsumpcyjny- i że jest się w stanie być przez nie uwiedzionym"7.

Hedonistyczne podejście do życia różni się od dawnego życia zwykłego konsumenta. Oprócz łatwego dostępu do dóbr liczy się również szybkość z jaką konsumenci wyzbywają się dóbr. Wiadomo, że trendy mody się zmieniają, nawet te najbardziej pożądane szybko mogą ulec przedawnieniu, stając się jedynie przyczyną do wstydu. Dlatego nowy konsument musi szybko reagować nie tylko na to co "musi mieć" oraz "musi zrobić" ale także na to co "wyszło z mody". W dzisiejszych czasach zamożność mierzy się "nie tyle liczbą wytwarzanych, sprzedawanych i kupowanych w nim rzeczy (...) ile raczej liczbą rzeczy, które wyrzuca się każdego dnia, by zrobić miejsce dla nowych"8. Tak więc trwałość, wytrzymałość oraz zdolność do służenia właścicielowi cenione przez wszystkie dotychczasowe społeczeństwa produkcyjne, nie są już wyznacznikiem producentów jak i konsumentów. Teraz liczy się by służyły przez pewien czas, "do czasu" aż przestaną być przydatne, bądź zastąpione przez inne "Dzisiejszy konsumeryzm nie polega na gromadzeniu przedmiotów, lecz na czerpaniu z nich doraźnych przyjemności"9. Tak więc by ostatecznie przeprowadzić linię graniczną, pomiędzy dawnym konsumpcjonizmem, a nowym zwanym konsumeryzmem, należy stwierdzić, że konsumeryzm "nie polega na gromadzeniu dóbr (ci, którzy je gromadzą, muszą nosić ciężkie walizki i mieszkać w zagraconych domach), ale na używaniu i pozbywaniu się dóbr po ich użyciu, by zrobić miejsce następnym"10. Trwałość i porządek utraciły swoje pozycje na rzecz lekkości, szybkości zmian oraz nowości. Życiowy sukces polega nie na tym, by zdobyć ale zdobywać, konsumeryzm w przeciwieństwie do konsumpcjonizmu dawnej ery, jest procesem w którym "życiowy sukces homo consumens mierzy się nie wielkością zakupów, lecz ich częstotliwością"11. Częstotliwość zakupów z jednej strony wynika z tożsamości konsumenckiej, z drugiej strony wspierana jest przez producentów, zarówno poprzez reklamy, jak również poziom oferowanych usług. Im krótsza będzie żywotność produktu sprzedanego konsumentowi, tym szybciej będzie on zmuszony nabyć nowy produkt "Im szybciej trafią na złomowiska nasze samochody, komputery, odbiorniki telewizyjne czy urządzenia gospodarstwa domowego tym szybciej będzie wzrastał produkt krajowy brutto"12.

Wynika więc z  tego wywodu, iż konsumeryzm, wzrost PKB, oraz spadek jakości proponowanych usług, naładowane są ładunkiem o takim samym znaku i wzajemnie się wspierają. "To szybkość pozbywania się rzeczy, nie szybkość ich nabywania świadczy dziś o tym, że jesteś na czasie i idziesz z duchem czasu"13.

Wbrew obiegowym opiniom dzisiejszy świat jest bardzo dychotomiczny, dwuwarstwowy: albo biegniesz w szeregu i starasz się zasłużyć na miano prawdziwego konsumenta, albo godzisz się na zepchnięcie na margines społeczny. Wynika to z prostego względu, iż w dzisiejszych czasach konsumpcjonizm stał się przymusem. Coraz częściej zawłaszczane są kolejne obszary sfery publicznej na cele komercyjne. Konsumpcyjne zachęty atakują ludzi na każdym kroku, niezależnie od ich opinii. Z reklamami mamy do czynienia na każdym kroku: w sklepach, na ulicach, w telewizji, kościele, radio, skrzynkach na listy... Do wzrostu konsumpcjonizmu przyczyniło się rozszerzenie ilościowe jak i jakościowe środków konsumpcji. Dziś nie tylko sklepy są miejscem, gdzie można dokonać zakupów. Muzea, kościoły, parki narodowe, stadiony, uniwersytety od niedawna oprócz swoich tradycyjnych roli, pełnią również rolę pośrednika w nabywaniu dóbr materialnych. Konsumpcjonizm rozszerza swe wpływy na sfery, które dotychczas nie miały z nim nic wspólnego. Nie ukrywają tego międzynarodowe koncerny wiodące w tym dziele prym. Większość konsumentów nie zauważa znaczącej różnicy pomiędzy produktami różnych firm, ale ma dla nich za to znaczenie marka, dlatego "zrozumiawszy to doborowa grupka przedsiębiorstw konsekwentnie stara się uwolnić z więzów materialnego świata towarów i procesów produkcyjnych, by przenieść swoją egzystencję w inny wymiar"14. Wielkie koncerny zaczepiły w ludzkiej świadomości swoje własne symbole, do tego stopnia, iż obszar, na którym dotychczas występowały stał się dla nich niewystarczający. Elementy garderoby stały się tylko pustymi nośnikami danej marki. Dlatego "marki dojrzały do wyższego poziomu brandingu: nie zadowalało ich już metkowanie własnych produktów, zaczęły metkować otaczającą je kulturę: sponsorowanie wydarzeń kulturalnych otworzyło im drogę do zewnętrznego świata, który zaczęły zawłaszczać skrawek po skrawku znacząc go swoim logo (...) skutkiem, jeśli nie pierwotną intencją, owych zabiegów jest zepchnięcie kultury do roli tła, na którym marka może zabłysnąć pełnym blaskiem"15. W takim układzie konsumpcja powoli staje się przymusem dla obywateli w wielu obszarach, które dotychczas były tego pozbawione. W świecie, który jest przesycony konkurującymi ze sobą produktami, coraz częściej sięga się po chwyt umagicznienia miejsca. Deptaki handlowe zrobiły wiele, by zmienić codzienne obowiązki związane z dokonywaniem zakupów, przynoszące wcześniej często nieprzyjemne skojarzenia. Dzięki deptakom handlowym (shopping mails), to co kiedyś było nieprzyjemną koniecznością, dzięki odpowiednim zabiegom stało się prawdziwą rozrywką, z której konsumenci chętnie korzystają. Sukces temu przedsięwzięciu przysporzyło umagicznienia miejsca, oraz osłabienie poczucia życiowej konieczności robienia zakupów, w zamian za poczucie ekstrawagancji i komfortu16. To właśnie odmienność i niepowtarzalność ma przyciągnąć klientów, właśnie do danego miejsca. Czyni się to, zapożyczając elementy z innych dziedzin życia, wywołując coraz większe odczucia, poprzez otoczenie samego procesu kupna, który pozostaje bez zmian. Mamy tu do czynienia z analogicznym procesem, jak przy "trywializacji znaczących symboli kulturowych" przez agencje reklamowe. Symbole tkwiące swymi korzeniami w tradycyjnych społecznościach, wyznaniach zostają zagarnięte w celu intensyfikacji zysków17.

3. Tożsamość konsumenta

Wszystkie przytoczone fakty, zjawiska prowadzić muszą do radykalnej zmiany tożsamości ludzi żyjących w czasach konsumeryzmu. Dziś konsumpcja stała się podstawowym składnikiem rzeczywistości i ludzkiej egzystencji, przez co "skazuje na banicję wszelkie tradycyjne fabuły i  symbole sugerujące stabilność i porządek, a zamiast tego opowiada nam o świecie, w którym prym wiodą umiejętności, ekspertyzy technologiczne i ekstaza konsumpcyjna 18.

Swoje znaczenie straciły dawne ośrodki kultu, wyznania, idee, pojecie dobra wspólnego. Dawne determinanty życia społecznego zostały pozbawione dominujących pozycji. Na centralną pozycję, wysunęła się konsumpcja, a wraz z nią dominujące relacje międzyludzkie, pod postacią relacji sprzedawca-konsument. Ludzie pozbawieni innych wymiarów własnego życia, odnajdują namiastkę siebie w przestrzeni konsumpcyjnej. Nawet, jeśli bardzo by chcieli, to takie wartości jak wierność, trwała wiedza, emocjonalne stosunki międzyludzkie przestają ogrywać dominującą rolę. Doprowadziło to do wytworzenia nowej tożsamości konsumenckiej. Dziś to, kim jest człowiek, nie zależy już od tego, w jakiej rodzinie się urodził, jakiego jest wyznania, jakie ma wykształcenie, ale wyznacznikiem człowieka jest to co posiada, na ile go w danej chwili stać. W dzisiejszych warunkach, tak jak w przypadku przedmiotów, tak i ludzi liczy się możliwość ruchu, przemiany. Trwałość jest synonimem niebezpieczeństwa, zarówno trwała tożsamość, budowana przez całe życie jak również trwale stosunki między ludzkie. Dziś zamiast tego coraz częściej mamy do czynienia z "czystymi związkami" i to nie tylko związkach między dwojgiem ludzi, ale również w szerszych kontaktach międzyludzkich. Utrzymywane są one "dopóty, dopóki partnerzy dostarczają sobie nawzajem dość zadowolenia"19. Prowadzi to do uprzedmiotowienia drugiego człowieka, a w konsekwencji, do zaniku trwałych więzi międzyludzkich. Zastanawiające jest w ogóle czy w dobie konsumeryzmu można mówić jeszcze o tożsamości, skoro traktowana jest ona jak coś, co można w każdej chwili zmienić bez żadnych konsekwencji. Tożsamość ludzka traktowana jest jak gra, którą zawsze można w razie niezadowolenia rozpocząć jeszcze raz. Taki rodzaj budowania tożsamości, jest w dzisiejszych czasach bardzo popularny, kreowany przede wszystkim przez środki masowego przekazu. Kolorowe pisma, mass media przedstawiają ludziom tożsamość, jako coś co każdy może sobie zbudować według własnych potrzeb. Jednak na tym się nie kończy. Człowiek doby konsumeryzmu oprócz tego że jest zmuszany do budowania własnej tożsamości to jednocześnie pod pozorem dowolnego wyboru, ma serwowane możliwości z których może sobie wybrać, gdyż wykroczenie poza nie może grozić zepchnięciem na społeczny margines. Ludzie mogą myśleć co chcą, ale na topie znajdują się takie a nie inne wzorce myślowe, mogą być zwolennikami takiej muzyki, jednak najbliższej wiosny to zupełnie czegoś innego będą słuchać "prawdziwi melomani". Świat producentów, wytwórców i wydawców kolorowych pism wiedzie zdecydowany prym, w kształtowaniu tożsamości ludzkiej w dobie konsumeryzmu. Oczywiście dla tych, którzy pomimo wszystko się nadal buntują przygotowane są alternatywne rozwiązania. "Po ugładzeniu, upupieniu i pozbawieniu jakiejkolwiek pozostałości radykalizmu, alternatywność stała się przyswajalna dla wielkiego biznesu i mas"20. Kontrkultura dziś niczym się nie różni, od lansowanej pop-ularnej kultury. Obie są przejawem, tych samych przemian, norm i wartości, idąc w tym samym kierunku. Skrajna lewica kupuje skrajnie lewicowe gadżety, skrajna prawica skrajnie prawicowe, a młodzieżowe subkultury, tak naprawdę zdają się być tworzone, od podstaw na zapotrzebowania rynku.

Tożsamość ludzka, więzi międzyludzkie zostały sprowadzone, wraz z przedmiotami powszechnego użytku, do wspólnego mianownika-jako narzędzie do zaspokajania potrzeb. Tożsamość jak i więzi między ludzkie, tak jak przedmioty traktowane są sezonowo "do czasu", aż zostaną zastąpione przez nowe, dające większą satysfakcję. Dziś pożądanie zostaje zastąpione przez nienasycenie. Pożądanie wymaga czasu, kultywacji tymczasem w świecie konsumeryzmu liczy się ruch, oraz akt nabywania i pozbywania się obojętnie, czy tyczy się to przedmiotów materialnych, czy też wartości duchowych. Tożsamość, tak jak produkt można jednego dnia nabyć, a drugiego pozbyć się, zyskując dzięki temu aprobatę innych i tytuł prawdziwego konsumenta.

4. Zakończenie

Wszystkie przytoczone fakty stwarzają wrażenie, iż to dopiero początek konsumeryzmu ściśle powiązanego z mediami, oraz liberalną koncepcją rynku. Na potwierdzenie tego faktu wystarczy spojrzeć, jak wysokie są wydatki na reklamę w Stanach Zjednoczonych w poszczególnych latach "Według raportu o stanie ludzkości Narodów Zjednoczonych z 1998 roku globalny współczynnik wzrostu wydatków na reklamę "przewyższa obecnie współczynnik rozwoju światowej gospodarki o 1/3 (...) Rocznie na reklamy wydaje się około 450 miliardów dolarów"21, które nieustannie odwołują się do potrzeby akceptacji, miłości i tęsknoty za naturą. Poszczególne koncerny zwiększają co roku budżety, przeznaczając na reklamy coraz większe kwoty. Z drugiej strony ludzie coraz chętniej przyjmują rolę konsumenta, prześcigając się w nabywaniu, coraz to nowszych form zaspokajania własnych pragnień, rządz, nienasycenia. Reklamodawcy, którzy kształtują nasze zwyczaje, jako konsumentów programują nas zgodnie z tezą, iż tracąc całą energię życiową na zdobywanie pieniędzy, potrzebnych do nabycia reklamowanych, przez nich produktów, spełnimy swe nadzieje, na władzę, szczęście, bezpieczeństwo, sukces, oraz potrzebę akceptacji i poczucia własnej wartości. Wszystko to wskazuje, iż to dopiero początek konsumeryzmu, który pochłania coraz to nowe obszary życia. Postawa konsumpcjonizmu, ogranicza się do przelotnego używania dóbr materialnych, oraz stosunków międzyludzkich, traktując je jako zwykłe narzędzia do zaspokojenia w danej chwili swoich potrzeb. Zgodnie z mottem niniejszej pracy "Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele"22 i nad tym należałoby się zastanowić. Będąc bezpośrednim uczestnikiem tych zdarzeń, ciężko o obiektywizm, jednak należy pamiętać że dla kogoś stojącego z boku, całe społeczeństwo konsumpcyjne, może wydawać się dziwne i niezrozumiałe: "Indianin był na tyle dziki i na tyle głupi, ze kompletnie nie mógł zrozumieć atrybutów cywilizacji, wdzierającej się na jego kontynent. Nie mógł zrozumieć, dlaczego "blade twarze" wciąż się spieszą i pędzą na złamanie karku, jakby goniła je śmierć. Dlaczego pracują od świtu do nocy tak ciężko, ze pod koniec roboty nie pamiętają juz swego imienia. Dlaczego ciułają kolorowe papierki i niczego nie chcą ofiarować nawet swym braciom, jeśli ci nie dadzą im tych papierków. Dlaczego wojna, która powinna być polem honoru i męstwa, jest u białych śmietnikiem zdrady i barbarzyństwa. (...) Jaki jest cel tego szaleństwa?"23


Łódź Grudzień 2004

Bibliografia

1. Bauman Zygmunt "Ponowoczesność jako źródło naszych cierpień" Wydawnictwo Sic! Warszawa 2000
2. Bauman Zygmunt "Razem czy osobno" Wydawnictwo Literackie Kraków 2003
3. Corten David "Świat po kapitalizmie" Stowarzyszenie Obywatel Łódź 2002
4. Głowacki Bartosz "Alternatywa na sprzedaż" magazyn Obywatel nr2(6)/2002 Łódź
5. Ortega y Gasset "Bunt mas i inne pisma socjologiczne" PWN Warszawa 1982 cz.Bunt mas
6. Pratkinis Anthony i Eliot Aronson "Wiek propagandy" Warszawa 2003
7. Postman "Technopol", PIW Warszawa 1995
8. Ritzer "Magiczny Świat konsumpcji" Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2001
9. Swolkien Olaf "Nowy ustrój te same wartości" Wydawnictwo "Zielone Brygady" Kraków 1995 wersja on-line dostępna na www.obywatel.org.pl na dzień 12.12.2004


Przypisy

Spis publikacji

  1. Bernard Lietaer "Ponad chciwością i niedostatkiem"
  2. Lista dyskusyjna Yahoo "Pieniądz jawny"
  3. Thomas H. Greco "Pieniądz i dług. Rozwiązanie globalnego kryzysu"
  4. Thomas H. Greco "Uwagi o bankowości jako profesji zawodowej i jej reformie"
  5. Thomas H. Greco "Uwagi o podstawach emisji pieniądza [...]"
  6. Jacek Andrzej Rossakiewicz "W stronę demokracji finansowej"
  7. Jacek Andrzej Rossakiewicz "Pieniądz oprocentowany ujemnie"
  8. Dieter Suhr "System pieniądza neutralnego"
  9. F.E. Ricardo "Opowieść o pyrach żyrowych"
  10. Silvio Gesell "Historia Robinsona Crusoe"
  11. Krzysztof Lewandowski "Pieniądz etyczny"
  12. Deirdre Kent [...] - 11 rozdział książki "Health Money Healthy Planet"
  13. Larry Hannigan & Stephanie Relfe "Chcę mieć Ziemię plus 5%"
  14. Justyna Wydra "Szwajcaria ma dwie oficjalne waluty"
  15. Wanda Loskot "Manhattan za paciorki wartości $50. [...]"
  16. Margrit Kennedy "Pieniądz wolny od inflacji i odsetek"
  17. Janusz Reichel "Rzecz o pieniądzu dla lokalnych społeczności, [...]"
  18. Erhard Glötzl "Bezrobocie"
  19. Kamil Kruk "Homo Consumens"
  20. Szczęsny Zygmunt Górski "Kryzys kapitalizmu"
  21. Dr Krzysztof Lachowski "Świat XXI wieku"
  22. Dr Krzysztof Lachowski "Sprzężenie zwrotne globalnych procesów"
  23. Dr Krzysztof Lachowski "Konwencjonalna ekonomia globalna z mechanizmem pieniądza odsetkowego i alternatywa w postaci spółdzielczości oraz systemu pieniądza barterowego"
  24. Dr Janusz Reichel "Pieniądz zastępczy na ziemiach polskich"
  25. Praca zbiorowa. Czy grozi nam światowe załamanie gospodarcze?
  26. Krzysztof Borawski - Pułapki analizy wskaźnikowej
  27. Richard C. Cook "Reforma monetarna - czyli jak narodowy system pieniężny powinien działać"Artykuł w tłumaczeniu Krzysztofa Lewandowskiego.
  28. Jan Szczepankiewicz "Inteligenta pracującego" umysł oszalały.